fbpx

“Jesieni nie wyobrażam sobie bez…” – Mój fotograficzny niezbędnik

Kategorie

Udostępnij

Jeden aparat, jeden obiektyw, jedna torba oraz jeden filtr. Czy tak okrojony, ale podręczny zestaw fotograficzny sprawdzi się w sześciu różnych miejscach podczas zdjęć architektury, krajobrazu, a nawet portretów? Sprawdź co zabrałem na swój wrześniowy wyjazd.

Dla wielu fotografów jesień to jeden z najciekawszych okresów w roku. Nie bez powodu to właśnie wtedy ma miejsce wiele sesji plenerowych, jak i warsztatów. Pakując się myślałem o uwiecznieniu ostatnich słonecznych dni, jak i pierwszych spadających liści. Zależało mi na niezawodności sprzętu, jak najmniejszej wadze oraz funkcjonalności całego zestawu.

Finalnie zdecydowałem się na:

  1. Podręczną torbę w średnim rozmiarze, a dokładnie na model Vanguard Veo Select 28s.
  2. Aparat ze zmiennoogniskowym obiektywem Sigma 100-400mm f/5-6.3.
  3. Lekki aluminiowy statyw Slik Pro Sprint III Mini.
  4. Filtr polaryzacyjny firmy Marumi Super DHG.

Czy tak skompletowany zestaw fotograficzny sprawdził się podczas jesiennych wyjazdów?

POLSKA WIEŚ, MAZOWIECKIE

Nasz urlop rozpoczęliśmy od odwiedzin najbliższej rodziny, a kilka pierwszych dni poświęciliśmy na solidny odpoczynek, jak i fotografię krajobrazową. Szukając inspirujących kadrów ruszyliśmy na Sowią Górę, czyli punkt widokowy na pograniczu Mazowsza i Podlasia.

Aparat, obiektyw, jak i filtr idealnie zmieściły się do torby w średnim rozmiarze.

Pierwsze kadry wykonałem z ręki.

Dodatkowy uchwyt na statyw to rozwiązanie, które nie raz ułatwiło mi życie.

Aby uniknąć niepotrzebnych drgań szybko sięgnąłem po dodatkową pomoc.

BIAŁYSTOK

Mimo, że do stolicy województwa podlaskiego zawitaliśmy zupełnie przypadkowo, to ani przez moment nie żałowaliśmy tej decyzji. Nieznane nam wcześniej miasto okazało się pełne zabytków, jak i współczesnych budowli. Na dłużej zabawiliśmy w późnobarokowym Pałacu Branickich zwanym “Wersalem Północy”. Była to idealna okazja do wypróbowania możliwości zabranego obiektywu.

Portret z wykorzystaniem ogniskowej 400 mm.

Detal architektoniczny wykonany z tej samej odległości.

Zwiedzanie miasta zakończyliśmy spacerem po starówce.

Porównanie zdjęć Kościoła św. Rocha z wykorzystaniem różnych ogniskowych: 100 mm, 153 mm, 220 mm.

100mm

153mm

220mm

SUWALSZCZYZNA

Polski biegun zimna – Suwałki przywitały nas iście letnią pogodą. Poza delikatnym wiatrem, jak również poranną mgłą, cieszyliśmy się ostatnimi ciepłymi dniami. Najwięcej fotografii wykonaliśmy na Górze Cisowej (256 m n.p.m.) w Suwalskim Parku Krajobrazowym.

Kierunek zachodni – jeziora Udziejek, Gubin i Okrągłe, wieś Udziejek oraz zalesione wzgórza.

Wzniesienia ciągnące się aż do Rutki Tartak.

WILNO

Będąc jedynie 200 km od stolicy Litwy grzechem byłoby jej nie odwiedzić. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od punktu widokowego na Górze Trzykrzyskiej, skąd rozpościerał się widok na starą, jak i nową część miasta. Podczas całodniowego spaceru odwiedziliśmy kilkanaście kościołów oraz muzeów. Spróbowaliśmy regionalnych dań, a wycieczkę zakończyliśmy na Górze Giedymina.

Zbliżenie z Góry Trzech Krzyży na gotycką Basztę Giedymina.

Spacer po Dzielnicy Artystów – Zarzeczu.

Mała waga fotograficznego ekwipunku sprawdziła się doskonale.

ŻUŁAWY WIŚLANE

Kolejne turystyczne objawienie! Żuławy to teren umiejscowiony w depresji, nietknięty masową turystyką. Wyjątkowe zabytki, a w szczególności ponad dwustuletnie domy podcieniowe wywarły na nas ogromne wrażenie. Tu ponownie odpoczęliśmy od wielkomiejskiego zgiełku skupiając się na fotografii krajobrazowej powstałej z wykorzystaniem statywu, jak również naszego filtra.

POLSKIE MORZE

Ostatni, ale najbardziej intensywny punkt naszej prawie dwutygodniowej wycieczki. Odwiedziliśmy m.in. Krynicę Morską, Stegnę, Jantar, Trójmiasto. Wszędzie tam mieliśmy okazję fotografować cudowne zachody słońca, co stanowi zdecydowaną większość naszego materiału. Jesienny wiatr oraz niższa temperatura przypomniały nam o nadchodzącej jesieni oraz powrocie do Warszawy.

Uchwycona mewa, ogniskowa 400 mm.

Cieszę się, że kompletując swój sprzęt fotograficzny postawiłem na znane mi i lubiane rozwiązania. Obiektyw, który wybrałem, często towarzyszył mi podczas miejskich spacerów, a torba w najbardziej uniwersalnym rozmiarze przeżyła ze mną niejeden wyjazd. Szary, wysokojakościowy filtr ratował mnie przy intensywnych odblaskach słońca, jak również przy zdjęciach, w których chciałem uzyskać większe nasycenie kolorów nieba. Wybierając się na kolejny urlop, bez wątpienia sięgnę po ten sam sprzęt i akcesoria.

__________

Zdjęcia i tekst: Bartłomiej Gołębiowski

Skip to content